Tydzień 13 i podsumowanie sierpnia

Ten tydzień był „startowy” – w sobotę wieczorem biegłem Półmaraton Praski, który miał określić moją formę. Plan treningowy był więc nieco skromniejszy.

Poniedziałek

Długie wolne bieganie. 90 minut w pierwszym zakresie i 4x30sek/30sek. Pobiegałem popołudniu, posłuchałem w trakcie treningu książki. Nic wielkiego. Ostatecznie zrobiłem prawie 18,5km ze średnim tempem 4:52min/km (śr hr 133).

Wtorek

Krótki akcent szybkościowy przed sobotnimi zawodami. 6x3min – wychodzi trochę ponad 800 metrów, na przerwach 2-minutowych truchtam. Krótki konkretny trening, który nie sprawia mi większych problemów, ale zmusza do wysiłku. Żeby pobiec więcej niż 800 metrów w 3 minuty w mim przypadku trzeba popracować. Całość treningu z drogą na bieżnię i z powrotem zajęła mi 40 min, w tym czasie zrobiłem ponad 9 km.

Środa

wolne

Czwartek

Rozruch przed sobotnimi zawodami. Godzinne wolne bieganie z ośmioma przebieżkami po 30sek w drugiej połowie. Biegam bardzo powoli, a jednak udaje mi się bez trudu pobiec ponad 12km w 59min. To jak zmienia się tempo wolnych wybiegań na przestrzeni roku jest bardzo ciekawe. Kiedy zaczynam, zazwyczaj na przełomie listopada i grudnia, potrafię biec kilometr po 5:30, a potem z teningu na trening ta średnia spada aż przekracza w końcu barierę 5 min.

Piątek

wolne

Sobota

Półmaraton Praski, który opisałem tutaj: http://bieganie.jakubosina.pl/polmaraton-praski/

Niedziela

wolne

Tydzień z dobrym zakończeniem (zawodami!), których wynik i styl są dobrym prognostykiem na maraton. Teraz przede mną ostatnie 3 tygodnie ciężkiej pracy.

Sierpień był rekordowy pod względem przebiegu. Zrobiłem 298 kilometrów. Na treningach i zawodach spędziłem ponad 23 godziny, biegałem ze średnim tętnem 4:51min/km na tętnie 138.

Dodaj komentarz