Jak wytrwać w noworocznym postanowieniu o bieganiu?

Od świąt minęło już dwa tygodnie. Okres noworoczny również niedługo będzie za nami.  Bieganie to częste postanowienie noworoczne, więc wielu z Was właśnie zastanawia się jak w nim wytrwać. Podrzucam więc kilka „patentów”, które sprawdzają się u mnie od lat.

Początki zawsze są trudne. Bez względu na to czy biegasz od wczoraj, czy od kilku lat. Początek sezonu, kiedy powracamy do treningów to zawsze wyzwanie przede wszystkim dla głowy. Jak zmotywować się żeby wejść w rytm treningowy? Dla mnie to również nie jest łatwe, chociaż w tym roku mam już to za sobą. Wchodziłem powoli: najpierw zrobiłem tydzień z dwoma treningami, potem wyszedłem trzy i cztery razy, aby dojść w końcu do pięciu treningów w tygodniu. Ale szczerze się przyznam, że pierwszy miesiąc (który już za mną) był ciężki.

Minimum 3 razy w tygodniu!

To jest moim zdaniem podstawa. Regularność – inaczej się po prostu nie da. Albo biegamy regularnie, albo wcześniej czy później po prostu przestaniemy biegać w ogóle. A trzy razy w tygodniu po 30 minut to plan minimum, dzięki któremu na pewno odczujecie pozytywne skutki biegania. Nie trzeba porywać się na bieganie codziennie lub co drugi dzień. Nie trzeba od razu biegać godzinę czy więcej. Najważniejsze to złapać rytm, kontynuować bieganie przez kolejne tygodnie, aby splotło się z naszymi codziennymi aktywnościami.

Nie biegaj sam!

Znajdź kogoś z kim możesz pobiegać. Może spróbuj znaleźć lokalną grupę biegową (jeśli jesteś ze Świdnika to polecam Ci Biegający Świdnik) i pójdź na jej trening. To doskonała motywacja. Bieganie z kimś jest znacznie mniej monotonne, a zazwyczaj również wychodzi szybciej i bardziej efektywnie. Tak już po prostu jest, że staramy się wtedy bardziej.

Urozmaicenia

Warto coś zmieniać, kombinować, próbować nowych bodźców. Szczególnie na początku rutyna może nas łatwo zniechęcić. Jeśli wczoraj biegłeś z punktu A do B, dziś spróbuj pobiec inną drogą, może zamiast biegania po ulicy wybierz się do lasu, lub po wyjściu z klatki pobiegnij w prawo, a nie w lewo. A może warto pójść na bieżnię przy szkole i zrobić kilka szybszych kółek przeplatanych marszem.

Cel

Utrata wagi, a może start w biegu na 5km lub zwyczajnie dobiec do granicy miasta. Cel (o ile nie będzie zbyt trudny) pomoże Ci wytrwać w postanowieniu. Dobrym pomysłem jest start w zawodach – na 5 lub 10 km. Polecam lutową nocną Dychę do maratonu. Niepowtarzalny klimat i wyzwanie dla początkujących. Jest do niej jeszcze kilka tygodni i spokojnie można spróbować ukończyć te zawody.

Sprawdzaj postępy

Nie każdy będzie biegał z zegarkiem GPS według planu, ale fajnie sprawdzić jak mi idzie. Można wziąć komórkę i zarejestrować się na Endomodo. Dzięki temu będziemy znali podstawowe parametry naszych wybiegań i zobaczymy jak szybko robimy postępy. Uwierzcie mi, że już po kilku treningach będziecie o kilka długości dalej. Przy okazji można porównać się ze znajomymi (jeśli ktoś lubi) lub wrzucić swoje podsumowanie na portal społecznościowy (podobnie). A wszystko po to żeby wytrzymać w noworocznym postanowieniu.

Książka, muzyka

Ja lubię na treningach słuchać książek. Często również korzystam ze Spotify. Przyznam, że jeśli książka jest odpowiednio wciągająca może być dla nas doskonałym, dodatkowym bodźcem do wyjścia z domu. Nie mogę doczekać się co będzie dalej, więc idę na trening lub przedłużam go trochę… Abstrakcja? Absolutnie nie! Kiedy słuchałem cyklu „Millenium” autorstwa S.Larsona miałem dokładnie takie doświadczenia.

Wykorzystaj ładną pogodę

Minusem noworocznych postanowień jest to, że mają miejsce w zimie. A zima… wiadomo nie rozpieszcza. Ale jeśli jest ładnie, to warto wykorzystać moment i skoczyć na dodatkowy trening. Złapać trochę słońca, zawsze przyda się na gorszy czas.

Im dalej w las tym łatwiej 

To jest dobra wiadomość. Im dłużej będziecie biegać tym łatwej będą Wam przychodziły kolejne treningi. Z dnia na dzień będzie sprzyjała też pogoda – będzie coraz jaśniej, potem coraz cieplej. Ale przede wszystkim przyzwyczaimy się rutyny i zaczniecie traktować bieganie jak nieodzowną cześć dnia. Czego Wam i sobie w 2018 roku życzę!

Dodaj komentarz