Druga część sezonu. Tydzień 1

Dziś idę do kina na kolejną część Obcego. W zasadzie nie wiem, czy to prequel czy sequel, czy część 7. Po prostu Obcy. W tym filmie kolejność nie jest zbyt ważna. Co innego trening. Pierwszy tydzień „rundy letnio/jesiennej” za mną. A pierwsze tygodnie są przede wszystkim po to żeby wrócić do rytmu treningowego i ćwiczyć siłę.

Zanim opiszę jak to wyglądało przypomnę, że nie jestem trenerem, a mój plan układa trener (Wojtek z KS Staszewscy). Pewnie może być to dla Was inspiracją, ale raczej plan powinien być dostosowany do możliwości, celów, wieku i doświadczeń biegowych. Więc nie polecam kopiować go 1:1 (bo może powinniście biegać szybciej czy więcej niż ja).
W zeszłym tygodniu musiałem zmieścić 5 treningów przy założeniu wyjazdowego weekendu, o którym wiedziałem że nie będę miał szans pobiegać.

Poniedziałek

45min easy w tym 4x30sek/30sek
Łagodne wejście w trening. Ale z założenia staram się biegać wolne na poziomie około 5:00 min/km. Ponieważ było dość ciepło, a ja odpoczywałem w maju, poczułem to tempo. Ale nie była to też żadna walka, czy cierpienie – po prostu odczułem to jako żwawy bieg.

Wtorek

10x30sek BPG
Podbiegi na wiadukcie. Akurat miałem wiatr w plecy (pamiętam to dokładnie, bo dziś robiłem wersję 10x45sek BPG i biegłem to pod wiatr – różnica jest gigantyczna, ale bieg pod wiatr pomaga popracować nad siłą). W czerwcu będę biegał sporo górek.

Środa

1h easy
Było bardzo ciepło, a ja miałem mało czasu, dlatego musiałem się spiąć. Pobiegłem na pętlę Klonowa-Lotników Polskich – serwisówka – Wyszńskiego. 5km. Zrobiłem to dwa razy, drugie powtórzenie szybciej niż pierwsze. Sądzę, że nie był to pierwszy zakres, ale początek drugiego. Średnie tempo z ponad 12k wyszło na poziomie 4:40min/km, a średnie tętno 148.

Czwartek

10x50sek BPG
Zgodnie z planem odpoczywałbym w czwartek, ale musiałem zmieścić się ze wszystkim do piątku. Jednak trening był niezbyt udany. Wybrałem złą górkę – ulicę Wiejską przy lesie – głównie dlatego żeby biegać w cieniu. Moim zdaniem jej nachylenie jest zbyt małe do biegania podbiegów krótszych niż 1,5min. W planie miałem 8x45sek, ale dodałem po kilka metrów do każdego podbiegu. Potem jeszcze przebiegłem się po lesie.

Piątek

75min easy w tym 4x30sek/30sek
Bardzo przyjemny bieg. Pobiegłem przez Krępiec i Minkowice do Portu Lotniczego. Dodałem na zakończenie 4 przebieżki (to standardowa procedura). Ostatecznei wyszło blisko 15,5km w tempei 4:51min/km. Średnie tętno 140. Po 5 dniach biegania bardzo dobrze się czułem.

W całym tygodniu nabiegałem 51km w 4:09 ze średnim tempem 4:53min/km i średnim tętnem 143. Plan zrealizowany.

Dodaj komentarz